Will He Come?
Wszystko ogarniete, wyprane, posprzatane, ugotowane. Jakos zlecialo. Kolejny dzien. Czy chce zeby wiedzial? Nie o to chodzi. Chce byc fair, grac czysto. Chodzi o uplywajacy czas do momentu w ktorym zobacze sie z najblizszymi.
Najwazniejsze to przetrwac czas przed @ teraz. On jest najbardziej wykanczajacy.
Lubie siebie, lubie to, co robie. Gotowe. Wszystko gotowe. Tylko przemyslenia niedokonczone wiecznie. Czy kiedykolwiek sie zmienie i nie bede popelniac niektorych bledow? Zwlaszcza w sferze zwiazkowej. Czy to juz czas myslec i przeinaczac sie na nowa relacje? Nowa osobe? Sami nieszczesliwi na widoku.
Uciekajaca wena za kazdym razem gdy zaczynasz pisac. Tabula rasa.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home