Dear diary.
A co z M., zapytacie. A no nie wiele. Jakis nadzwczaj ignorancki sie zrobil i cool as a cucumber. Taka stylowa. Nic nie poradzisz.
Zastanawialam sie czy i jesli tak to jak to zrobic by nadal undercover pisac o korpo A. Oto jest pytanie, ktore zadawala sobie takze jedna z bohaterek Osci Karpowicza. Moze lepiej nie zaczynac w ogole zeby nie doszlo do takiego climaxu jak w ksiazce? Coz, trzeba bedzie sie sowicie zastanowic.
Ostatnie dni przed wyjazdem. Pisze jakby czekala mnie podroz zycia a to bedzie tylko i znow miastogrod K.


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home